Warszawa – krótka historia ulicy Nowy Świat

Warszawa, która podniosła się ze zgliszczy po II wojnie światowej niczym feniks z popiołów, stolica Polski i jej największe miasto to dzisiaj metropolia światowej klasy, tłumnie odwiedzana przez turystów z całego świata. Szeroka baza noclegowa [kliknij -> Meteor] do zaoferowania ma nam noclegi w Warszawie usytuowane w jej samym sercu, ale również na obrzeżach. Tylko od nas zależy czy chcemy oddać się pędzącemu Śródmieściu, czy ukryć się w rejonach od niego oddalonych.

Bogata historia Warszawy jest pewnie znana nam wszystkim, a przynajmniej powinna być. Stare Miasto to jedno z tych miejsc, które prawie w całości zostało odtworzone po wojennych bombardowaniach i jego zabudowa ciągle przypomina o największym rozkwicie miasta, jakie miało miejsce na przełomie siedemnastego i osiemnastego wieku, czego dowodem jest wpisanie go na listę UNESCO. Jest to miejsce, które, będąc w Warszawie, zobaczyć trzeba i chyba nie ma nikogo, kto twierdziłby inaczej.

My jednak, planując naszą drugą w życiu wycieczkę do Warszawy, pragnęliśmy oddać się tętniącej życiem, przepięknej architektonicznie i oferującej szereg atrakcji i rozrywek, ulicy Nowy Świat. Dwa dni w Warszawie to niedużo, nie jesteśmy w stanie w takim krótkim czasie zapoznać się nawet z połową tego, co do zaoferowania ma stolica, dlatego skupienie swojej uwagi na tej części Traktu Królewskiego, jednej z najbardziej reprezentatywnych ulic tego miasta, było strzałem w dziesiątkę. XIX wiek to okres, kiedy ulica Nowy Świat stała się warszawskim salonem, gdzie w 1856 roku zapłonęły pierwsze latarnie gazowe, a rozbudowa infrastruktury nabrała szalenie szybkiego tempa. W 1881 roku wzdłuż ulicy uruchomiono linię tramwaju konnego, który 27 lat później przekształcony został w tramwaj elektryczny. Z kolei początki XX wieku to ten czas, kiedy maksymalnie dwupiętrowe kamieniczki przebudowane były w wielkomiejskie kamienice. W czasach międzywojnia ulica stała się najmodniejszym rejonem w Warszawie, którą długą postrzegano jako centrum. Zabudowa ulicy, tak jak sporej części Warszawy, została strasznie zniszczona podczas II wojny światowej, po której aż do 1996 roku stała się zwykłą ulicą przelotową. Dopiero wtedy przeszła gruntowny remont, przekształcona została w deptak, a dziś po Nowym Świecie poruszać mogą się tylko autobusy komunikacji miejskiej i taksówki.

Spacerkiem po Lesku

Lesko to miasto o bardzo bogatej historii i jedno z najlepiej rozwijających się pod względem handlowym miast w dawnej Polsce. Położone jest w województwie podkarpackim – za miastem są już tylko góry, dlatego też nie bez powodu mówi się, że Lesko to "Brama Bieszczad". Jest ono zdobione rzeką San, która słynie, wśród wędkarzy, z czystości wody i obfitości ryb. Dawne nazwy miasta to Lyesko, Liesko, Lesko, Lisko – dopiero w 1931 roku przywrócono nazwę Lesko, co można zawdzięczać hrabiemu Augustowi Krasickiemu.

Początki miasta sięgają XIV wieku, ale pierwsza wzmianka pochodzi z 1436 roku. Miasto założył mieszczanin sanocki o imieniu Filip, który następnie przekazał władzę na ręce Jana Kmity herbu Szreniawa. Ród Kmitów przyczynił się do wzrostu Leska – w 1470 roku nadał mu prawa miejskie, a także krzyż maltański i herb Szreniawa, który został opisany przez Kaspera Niesieckiego w następujący sposób: "Rzeka srebrna w polu czerwonym w skos, czyli jak S przewrócone płynąca. Na hełmie lew bez korony między dwiema trąbami myśliwymi, u każdej z nich cztery dzwonki wiszą.(…) Jedni go familianci tak zażywają, że na wierzchu rzeki kładą krzyż i to zowią Śreniawa, drudzy bez krzyża rzekę noszą i chcą to mieć Drużyną. Inni (…) lwa na hełmie nie zażywają, ale tylko same trąby (…)".

Na zamku Kmitów

Zamek Kmitów powstał 1538 roku. Zbudowano go w stylu późnogotyckim. Jego rolą była obrona bogatych karawan kupieckich, które podążały szlakiem handlowym aż na Węgry. Ród Kmitów uczynił z zamku swą siedzibę. Z uwagi na zawieruchy wojenne zamek był niszczony i palony, a następnie przebudowywany, co zmieniło jego pierwotny wygląd. Zmieniał też właścicieli – władali nim Stadniccy, Mniszchowie, Ossolińscy i Krasiccy. Najgorzej został potraktowany przez wrogie wojska, które przechodziły przez Polskę podczas I i II wojny światowej. Zamek był wtedy grabiony i dewastowany. Od kilku lat jest własnością Gliwickiej Agencji Turystycznej i pełni funkcję hotelu. Czasy powstania zamku pamiętają jedynie mury zachodniego budynku i jedna z baszt obronnych. Mówi się, że zamek nawiedza Czarna Dama – duch Anny Kmity, która tragicznie zginęła podczas pożaru.

Baza noclegowa w "Bramie Bieszczad"

Noclegi w miejscowości Lesko [www.meteor-turystyka.pl/noclegi,lesko,0.html] to znakomita alternatywa dla zatłoczonych bieszczadzkich miejscowości, które w sezonie turystycznym przeżywają istne oblężenie. Z powodzeniem można je zamienić na Lesko i mieć poczucie, że prócz kontaktu z naturą odbywa się podróż w czasie.

Wśród szumu Bałtyku i rzeki Piaśnicy – Dębki

Dębki to bardzo malownicza nadmorska miejscowość, położona dodatkowo atrakcyjnie u ujścia rzeki Piaśnicy do morza. Dzięki temu zapewnia piękne widoki jak również możliwość wypoczynku w bardzo dobrym dla zdrowia mikroklimacie. Od wielu lat Dębki przyciągają zainteresowanych wypoczynkiem przede wszystkim w ciszy i spokoju turystów. Dlatego też na pewno szybko można znaleźć w miejscowości pasujące pod każdym względem przytulne noclegi, Dębki bowiem to niezwykle obszerna baza wypoczynkowa, w tym niezwykle dużo kwater prywatnych, które wśród odwiedzających cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Bez problemu można także znaleźć wiele innych usług, jak przykładowo dużą ilość kawiarenek i restauracji, z których przebywających w Dąbkach turyści korzystają niezwykle chętnie.

Odwiedzając Dąbki niemalże obowiązkowo należy wybrać się na plażę. Ta tutaj to przepiękna, piaszczysta przestrzeń, leżąca niedaleko ujścia rzeki Piaśnicy do morza. To powoduje, że okolica jest piękna i podczas wypoczynku można podziwiać cudowną przyrodę. Na plaży dostępnych jest wiele atrakcji, poza kąpielami słonecznymi jak również w morzu można oddać się przyjemności uprawiania sportów wodnych. Warto sprawdzić także czy podczas pobytu tutaj, nie będą organizowane na plaży jakieś imprezy, w sezonie letnim jest ich bowiem bardzo wiele. Dąbki to miejscowość leżąca w Nadmorskim Parku Krajobrazowym. To powoduje, że w okolicy można podziwiać niezwykle piękną i często bardzo unikalną przyrodę.

Dodatkowo powstał tutaj rezerwat Piaśnickie Łąki, warto więc odwiedzić to miejsce. Na pewno nie trzeba się martwić o wybranie odpowiedniej trasy podczas zwiedzania, dokładnie oznaczone i starannie opisane szlaki piesze bardzo to ułatwiają. Jest tutaj także bardzo wiele tras dla rowerzystów, jeżeli więc ktoś zamiast na własnych nogach, woli podziwiać okolicę z poziomu siodełka roweru, na pewno bardzo szybko znajdzie idealną dla siebie trasę. Dębki mają do zaoferowania również wiele interesujących miejsc o charakterze historycznym. Na uwagę z pewnością zasługują niezwykle dobrze zachowane chałupy rybackie z XIX wieku, które przypominają zwiedzającym o historii miejscowości, wszak kiedyś była to niezwykle prężnie działająca osada rybacka. W okolicy jest bardzo wiele innych miejscowości, w których również można podziwiać ciekawe miejsca czy skorzystać z atrakcji, jak na przykład leżący dość blisko park dinozaurów.

Jesienny czar w Tyliczu

I nadszedł ten czas, gdy kartka w kalendarzu nie pokazuje już sierpnia, lecz niewinnie, aczkolwiek zdecydowanie widnieje na niej napis wrzesień. Ale nie ma się czym przejmować! Wchodzimy w okres niezwykle kolorowej i tajemniczej jesieni. To doskonały czas, aby wybrać się na wycieczkę w góry, aby zobaczyć jak cała południowa Polska staje się ogromnym oceanem kolorowych liści. Wielobarwne, złociste szczyty czynią to miejsce bajkową krainą, o której z pewnością wielokrotnie śniłeś.

Jednym z piękniejszych miejsc w polskich górach jest Tylicz. To niewielka wioska, choć liczy ponad dwa tysiące mieszkańców. Położona jest w województwie małopolskim na granicy Beskidu Sądeckiego i Beskidu Niskiego. Oba te pasma górskie są często niedoceniane przez turystów, a przecież skrywają w sobie ogromny urok i piękno, które warto odwiedzać i poznawać. Tylicz jak i najbliższa okolica to raj dla miłośników aktywnego spędzania czasu na łonie natury. Znajdziemy tu mnóstwo różnorodnych szlaków turystycznych, które prowadzą wzdłuż łąk, lasów, a także szczytów górskich. Ogromną atrakcją cieszą się przejażdżki konne, gdyż wiele z tych szlaków można właśnie pokonywać na grzbiecie wierzchowców. To doskonała rozrywka dla całej rodziny. Z pewnością pozytywnie wpłynie na dzieci i umocni rodzinne więzi. Ponadto w okolicy znajduje się mnóstwo łąk i pastwisk, na których znajdziemy odpoczywające kozy oraz owce. Dzieci z pewnością będą chciały do nich podbiec oraz pogłaskać ich miękką i milutką pierzynkę. W Tyliczu warto skosztować także miejscowych specjałów, które skradły podniebienia tysiąca turystów. Z pewnością do regionalnych rarytasów można zaliczyć prawdziwy oscypek oraz kozie mleko.

Tylicz to doskonałe miejsce na rodzinny wypoczynek, dlatego większość ośrodków i noclegów dedykowana jest rodzinom. Miejscowa baza noclegowa (noclegi Tylicz na meteorze) obfituje w wiele swojskich i nowoczesnych obiektów, które położone są w spokojnych leśnych i zielonych obszarach. Jednym z chętniej wybieranych obiektów jest Willa u Jędrusia. To właśnie przykład noclegu, który gwarantuje komfortowy wypoczynek na łonie natury z dala od miejskiego zgiełku i hałasu. Dla gości przygotowano przestronne, a przede wszystkim nowocześnie urządzone wnętrza. Ponadto wokół wilii znajduje się zadbany ogród z wieloma atrakcjami dla dzieci. Jeśli pragniesz spędzić razem z rodziną kilka niezapomnianych chwil za niewielką cenę powinieneś koniecznie odwiedzić niezwykle gościnny Tylicz.

Sportowe okolice Węgierskiej Górki

Węgierska Górka to przede wszystkim znakomita lokalizacja. Dzięki dobrze rozwiniętej bazie noclegowej jest to miasteczko chętnie wybierane przez turystów. Przytulne noclegi Węgierska Górka proponuje w licznych pensjonatach, pokojach gościnnych, a także w gospodarstwach agroturystycznych. Jest stąd blisko do Beskidu Żywieckiego, Beskidu Śląskiego, ale również do wielu atrakcji, takich jak Szczyrk, Żywiec albo wielu ośrodków narciarskich, których jest w tej okolicy naprawdę sporo. W samej Węgierskiej Górce nie spędzimy zbyt wiele czasu, jest to raczej tylko i wyłącznie baza wypadowa, jednak znakomicie ulokowana, leży w samym centrum bardzo atrakcyjnej okolicy, zarówno na wschód jak i zachód mamy ogromny wybór atrakcji. Znakomitym pomysłem może okazać się również jednodniowy wypad na Słowację, ponieważ do granicy Polski ze Słowacją jest tutaj bardzo blisko, a dzięki strefie Schengen nie stracimy praktycznie czasu na granicy, może się nawet okazać, że nie będziemy wiedzieli, kiedy granicę przekroczymy.

W okolicy największą atrakcją jest niewątpliwie Centralny Ośrodek Sportu w Szczyrku, służy on głównie przygotowaniu najlepszych polskich sportowców zimowych do sezonu, znajdują się tutaj w pełni profesjonalne trasy narciarskie, skocznie oraz wiele sprzętów. Oczywiście pomimo, że jest to ośrodek olimpijski nie ma żadnych przeciwwskazań, aby normalni turyści korzystali z usług tego kompleksu. Oczywiste jest również to, że nie wszystko jest dostępne bez odpowiedniego przygotowania. Nikt na przykład nie zostanie wpuszczony dla własnego bezpieczeństwa na skocznie narciarską bez odpowiedniego doświadczenia i umiejętności, ponieważ to może skończyć się ogromną tragedią. Jednak większość urządzeń i tras są ogólnodostępne. Długość dostępnych tutaj tras to ponad 14 kilometrów i sprawdzą się znakomicie zarówno dla zaawansowanych biegaczy jak i osób zupełnie początkujących. Również dużą popularnością cieszy się w okolicy tor saneczkowy na górze Żar. Jest to jeden z najlepszych tego typu obiektów w całej Polsce, tor jest otwarty przez cały rok, można na nim osiągnąć naprawdę zawrotne prędkości, pomimo tego tor jest bardzo bezpieczny, głównie dzięki łagodnym zakrętom.

Poddąbie – dla szukających ciszy i dla aktywnych

Poddąbie jest niewielką miejscowością nad morzem, która przyciąga turystów swoim malowniczym położeniem, a przy tym ze względu na niewielki obszar i spokojny charakter nie stanie się nigdy tłocznym i hałaśliwym miejscem, gdzie odpocząć jest trudno. Urokliwa wioska znajduje się pomiędzy Rowami a Ustką, otoczona bukowo-sosnowym lasem. Jest bez wątpienia jednym z najpiękniejszych miejsc. Klifowe wybrzeże porośnięte dosyć gęsto lasem sprawia, że plaża zostaje zakryta przed nami, dopóki nie znajdziemy się już blisko niej. Także i z niej widok na klify prezentuje się malowniczo. Nie dziwi nikogo tutaj obecność paralotni na niebie, bowiem tereny zapewniają dogodne miejsce startu i lądowania. Zobaczyć możemy również gniazda kolonii jeżyków w zboczach klifu.

Po przeciwnej stronie Poddąbia niż polany, z których startują paralotniarze, po kilku kilometrach klif zamienia się w wydmy. Warto odwiedzić Wydmę Orzechowską, mającą 50 m wysokości, na której znajduje się punkt widokowy. Warto zrobić sobie wycieczkę także do latarni morskiej w Czołpinie i na teren Słowińskiego Parku Narodowego. Lasy wokół Poddąbia kryją też inne niezwykłe miejsca. Na drodze do Dębiny napotkamy na drogowskaz, który podpowie nam, kiedy zboczyć z trasy, aby zobaczyć megalityczne głazy. Niedaleko znajduje się również stanowisko archeologiczne, gdzie odkryto blisko 50 grobów sprzed około 5 tysięcy lat, ułożonych w kamienne kręgi. Stanową one niewątpliwą atrakcję rejonu – nigdzie indziej nie spotkamy takiego widoku.

Chociaż Poddąbie jest miejscem bardzo spokojnym i poza sezonem zamieszkałym przez jedynie kilkadziesiąt osób, to zapewnia ono wspaniale spędzony czas dla turystów. Plaża jest czysta, szeroka, pokryta drobnym piaskiem. W okolicy przebiegają również szlaki piesze i rowerowe, znajdziemy niedaleko również stadniny koni oraz wypożyczanie sprzętu wodnego, jeśli nie nad morzem, to przy okolicznych jeziorach przybrzeżnych.

Jeśli chodzi o noclegi, to Poddąbie ma wiele miejsc dla turystów, ceny są przystępne, a właściciele nierzadko dbają o dodatkowe atrakcje, sprzęt i infrastrukturę do uprawiania sportów. Baza noclegowa [?http://meteor-turystyka.pl/noclegi,poddabie,0.html] składa się z obiektów raczej niewielkich, znajdziemy tu pensjonaty i domy wczasowe, prywatne kwatery, dużą popularnością cieszą się domki letniskowe, jak też pola namiotowe.

Wypoczynek w Dźwirzynie

Dźwirzyno to popularna miejscowość wypoczynkowo – letniskowa położona w województwie zachodniopomorskim, w odległości około 12 km. od Kołobrzegu. Ta kraina nadmorska zdecydowanie wyróżnia się od pozostałych części wybrzeża, oprócz dostępu do morza i plaży. Położona jest nad jeziorem Resko – Przymorskie. Oryginalny krajobraz otoczenia zachęca, by tutaj wśród lasów, terenów zielonych i jeziora rozpocząć wymarzony urlop. Miejscowość oferuje stałą bazę noclegową dla przybywających tutaj wczasowiczów i turystów przez cały rok. Usługi noclegowe w Dźwirzynie to nie tylko kwatery prywatne, pensjonaty, domki, ale liczne ośrodki wczasowe. Miejscowość upodobali sobie do wypoczynku nie tylko kuracjusze (walory klimatyczne, zdrowotne), ale także rodziny z dziećmi (szerokie plaże, otwarte morze, krajobrazy przyrodnicze) i wszyscy inni zwolennicy takiego wypoczynku, jak np. turyści i wędkarze. Plaże w Dźwirzynie charakteryzuje pas zalesionych wydm, wiosną i latem na tym terenie występuje duże nasłonecznienie, a aerozol morski występujący tutaj, zawarty w powietrzu charakteryzuje się korzystnymi cząsteczkami jodu i soli.

Miejscowość jest uzdrowiskiem od 1978 roku. Nad jeziorem Resko tereny zielone skłaniają do aktywnego wypoczynku – są tutaj przygotowane przystanie jachtowe, surfingowe oraz wypożyczalnie sprzętu pływackiego. Infrastruktura turystyczna miejscowości oprócz kąpieli morskich i słonecznych to także liczne obiekty sportowe – boiska do gry w siatkówkę, koszykówkę, ścieżki zdrowia, trasy rowerowe, możliwość przejażdżek konnych. Głowna ulica Dźwirzyna, przebiegająca wzdłuż miejscowości pełni funkcję deptaku. To tutaj zlokalizowane są sklepy, punkty gastronomiczne, ośrodki wczasowe, domki kempingowe. Maleńki port rybacki (musimy udać się w stronę Mrzeżyna) zapewnia osobom tradycyjny przysmak nadmorski – świeże ryby.

Dzieje tej miejscowości niczym nie różnią się od innych tego typu wiosek nadmorskich, może tylko taka ciekawostka, że jeszcze kilkanaście lat temu miejscowość była ostatnią, do której można było dotrzeć od strony Kołobrzegu, bowiem w kierunku Mrzeżyna przejazd był już niemożliwy (znajdowały się tam tereny wojskowe, a wjazd był tylko dla mieszkańców i osób tam pracujących). Prawa strona miejscowości bliżej pasa nadmorskiego to przepiękne tereny leśne, po krótkim spacerze możemy zachwycić się widokiem morza. Miejscowość jest dobrze skomunikowana z pobliskim Kołobrzegiem poprzez lokalny transport busów.

Wodospady w Szklarskiej Porębie

Do Szklarskiej Poręby warto wybrać się niezależnie od pory roku, jest to bowiem miasto, które dzięki swej lokalizacji, architekturze i historii potrafi dostarczyć moc wrażeń niezależnie od warunków pogodowych. Pobyt na wczasach (zobacz – http://meteor-turystyka.pl) tutaj to dobry wybór zarówno dla turystów lubiących aktywny wypoczynek (czekają na nich latem – trasy rowerowe i spacerowe, a zimą biegowe trasy narciarskie i dobrze naśnieżone stoki), ceniących zabytki kultury (wiele budynków w Szklarskiej Porębie wpisanych jest na listę Narodowego Instytutu Dziedzictwa), jak również tych, którzy lubią czas spędzać na łonie natury. Właśnie tych ostatnich z pewnością zachwycą dwa piękne wodospady, które koniecznie trzeba zobaczyć będąc na wczasach w Szklarskiej Porębie.

Wodospad Kamieńczyk to najwyższy wodospad w polskiej części Karkonoszy. Trójstopniowa kaskada, ma wysokość 27 m. Próg wodospadu natomiast znajduje się wysokości 843 m nad poziomem morza. Będący przy wodospadzie warto także zachwycić się pięknym Wąwozem Kamieńczyk, do którego spada wodospad i który to wąwóz wziął udział w zdjęciach do filmu Opowieści z Narnii – Książe Kaspian”. Ale bajkowy krajobraz Kamieńczyka ma także swoją własną legendę. Głosi ona, że piękny wodospad powstał z łez siedmiu rusałek, opłakujących śmierć swojej siostry. Ze Szklarskiej Poręby łatwo trafić do wodospadu, gdyż prowadzi do niego szlak czerwony. Tuż przy wodospadzie Kamieńczyk mieści się schronisko o takiej samej nazwie.

Drugim wodospadem, który znajdziemy w niewielkiej odległości od Szklarskiej Poręby, podążając zielonym szlakiem, jest Wodospad Szklarki. Znajduje się on na terenie Enklawy Karkonoskiego Parku Narodowego. Jego próg znajduje się na wysokości 520 m nad poziomem morza, a sam wodospad (zwężający się ku dołowi i spiralnie skręcający) ma wysokość 13,3 m. Dodatkową atrakcją są okazałe marmity (wyżłobione przez spadającą wodę zagłębienia) znajdujące się na lewym brzegu skalnego progu. Przy Szklarce zlokalizowane jest Schronisko PTTK Kochanówka.

Najpopularniejsze szczyty Bieszczad

Ciężko wskazać najbardziej okazały i malowniczy szczyt w bieszczadzkim regionie. Jest ich tu kilka i najlepiej podczas wakacji byłoby zobaczyć wszystkie. Jeżeli jednak szukamy czegoś przystępnego i w miarę blisko od miejscowej bazy noclegowej, to warto zwrócić uwagę na Dwernik Kamień. Poszukiwacze mocnych wrażeń nie powinni robić sobie zbyt wielkich nadziei na wielkie emocje czy przeżycia. Są to niezbyt duże szczyty. Jednak warto to docenić, w końcu lepsze to niż marnować czas urlopu w jednym z noclegów Bieszczad (www.meteor-turystyka.pl/noclegi,bieszczady,58.html), chociaż w nich również bywa ciekawie. Zwłaszcza w hotelach z barami – tutejszy temperament i prawdziwość bywają ujmujące i charakterystyczne.

Przede wszystkim Bieszczady zbudowane są z twardych piaskowców, między którymi znajdują się miękkie warstwowe łupy. Dawne ruchy górotwórcze sprawiły, że skały przemieszczały się i wypiętrzały, dlatego też niektóre warstwy zostały przeniesione w inne miejsce. Później istny chaos został pogłębiony poprzez naturalne procesy erozji. Wypłukały i rozmiękczyły one osady, pozostawiając na stałe tylko twardsze frakcje. Bieszczadzkie wzniesienia cieszą się mianem pomników przyrody – mowa tu o szczycie Drewnik Kamień. Jest on całkiem spory, jeżeli chodzi o wysokość, bo ma ponad 1000 metrów wysokości. Góra zlokalizowana jest przy dolinie Sanu. Ma ona dwa wierzchołki, a w środku znajduje się strome wgłębienie, które przypomina wyglądem wąwóz. Istnieje wiele legend na temat tego przesmyku. Jedna mówi o tym, że kiedyś zbóje trzymali tu zrabowanie dobra i konie. Od strony północnej znajduje się ten wyższy szczyt – to on jest odpowiedzialny za jeden z najpiękniejszych widoków w południowej Polsce, a kto wie – może w całej Polsce. Stąd możemy dostrzec górskie pasma należące już do naszych wschodnich sąsiadów. Jeżeli się przyjrzymy to znajdziemy również ślady po wojennych okopach z czasów I wojny światowej. Jak więc dostać się na szczyt? Trzeba wykazać się odrobiną sprawności, cierpliwości, a resztę załatwi za nas dobra wola. Jest tu ścieżka naukowo-przyrodnicza, dzięki której wchodzi się na górę około półtorej godziny. Trzeba jednak wykazać się sporą ostrożnością, ponieważ Bieszczady to strome góry, dlatego lepiej wybierać oznakowane i zatwierdzone trasy, które są po prostu bezpieczne.

Pomysł na weekend – Malbork

Polska słynie z kilku miejsc, o których każdy słyszał (chociażby na lekcjach historii), nie każdy jednak miał okazję odwiedzić i zobaczyć je na własne oczy. Jednym z takich miejsc jest Zamek w Malborku. Sam Malbork, jako miejscowość, posiada długą historię. Odnotowano obecność ludzi na tych ziemiach już w epoce brązu, jednak rozkwit ośrodka miejskiego miał miejsce w czasie, kiedy zakon krzyżacki otrzymał w podarunku ziemie i rozpoczął budowę ufortyfikowanego klasztoru, który miał w perspektywie czasu stać się siedzibą wielkich mistrzów, mających przenieść się tutaj z Wenecji. Warownia pozostaje do dziś wizytówką regionu i najważniejszym zabytkiem całego państwa – jest to jeden z największych na świecie budynków utrzymanych w gotyckim stylu, łączy w sobie ponadto cechy obronne z rezydencyjnymi, co jest unikatowe na skalę europejską. Sam zamek często zmieniał właścicieli. Z początku byli to wspomniani mistrzowie zakonu, epizodycznie przebywali tu władcy Prus, wreszcie zamek trafił w ręce królów Polski, którzy wykorzystywali go jako swoją rezydencję od 1457 roku aż do 1772 roku. Po II wojnie światowej zamek stał się własnością Wojska Polskiego, które urządziło w nim muzeum. Jednak w związku z tym, że podczas wojny zniszczenia sięgały 50%, noszono się z poważnym zamiarem rozbiórki całego obiektu. Na szczęście jednak do tego nie doszło i możemy podziwiać go po dziś dzień, a także wstąpić do urządzonego w nim Muzeum Zamkowego, które działa do dziś.

Warto wspomnieć także o bazie noclegowej tego miasta, która bez wątpienia zainteresuje każdego turystę chcącego wybrać się w tamtym kierunku. Jeśli chodzi o noclegi Malbork jest bardzo dobrze przygotowany. Skorzystać możemy bowiem z miejsca w hotelu bądź hostelu, pola namiotowego, wreszcie kwatery prywatnej. Bez większych przeszkód i problemów znajdziemy coś odpowiadającego naszym wymaganiom oraz coś, co nie będzie zanadto stanowiło obciążenia dla naszego portfela.

1 2 3 4