| Wystąpienie z 13.01.2009 - Perspektywy rozwoju dialogu obywatelskiego |
|
Panie Przewodniczący! Pani Komisarz! Zmieniamy temat: będziemy mówili o kontaktach pomiędzy instytucjami Unii Europejskiej a jej obywatelami, o kontaktach, które szwankują, pomiędzy którymi mamy dużą lukę. A Jean Monnet powiedział w przeszłości „Nie tworzymy Unii dla państw i rządów, tworzymy ją dla obywateli”.
Unia Europejska rozszerza się, obywateli przybywa, natomiast instytucje europejskie, instytucje Unii Europejskiej mają problem z kontaktowaniem się z obywatelami. Pokazały to bolesne doświadczenia w postaci francuskiego i holenderskiego „nie” wobec konstytucji europejskiej, jak również irlandzkiego „nie” wobec Traktatu z Lizbony. Co prawda instytucje unijne próbują poprawić kontakt z obywatelami, otwierają się na nich, wyraźnie uznają rolę społeczeństwa obywatelskiego. Wachlarz unijnych polityk komunikacyjnych w tym zakresie jest coraz szerszy, przyjął nawet specjalną nazwę dialogu obywatelskiego, ale to za mało. I dlatego Parlament Europejski wychodzi naprzeciw temu wyzwaniu, próbując stworzyć tego typu mechanizm i zaproponować tego typu kontakty pomiędzy instytucjami Unii Europejskiej a jej obywatelami, które wyeliminują brak demokracji, pokażą, że obywatele odgrywają ważną rolę także w procesie podejmowania decyzji na forum Unii Europejskiej.
Art. 10 Traktatu z Lizbony mówi: „Każdy obywatel ma prawo uczestniczyć w życiu demokratycznym Unii. Decyzje są podejmowane w sposób jak najbardziej otwarty i zbliżony do obywatela.” Towarzyszy temu przepis dodatkowy, mówiący jeszcze o inicjatywie legislacyjnej jednego miliona obywateli Unii Europejskiej, którzy po wejściu w życie traktatu lizbońskiego będą mogli wystąpić do Komisji Europejskiej i skłonić ją, by zechciała przygotować wniosek legislacyjny w ważnej dla obywateli sprawie.
Dlatego w tym sprawozdaniu mówię o dialogu obywatelskim, o dialogu, który nie jest definiowany w prawie, ale o dialogu, który jest niezbędny i który chciałabym, by był kierowany, czy kierował się, następującymi zasadami: po pierwsze, wprowadziłam w tym sprawozdaniu zasadę reprezentatywności społeczeństwa obywatelskiego. Chciałabym, aby społeczeństwo obywatelskie było na poziomie Unii Europejskiej dobrze reprezentowane, dobrze to znaczy przez takich partnerów, którzy właściwie, należycie odbijają i reprezentują interesy.
Chcę, aby dialog obywatelski miał charakter wzajemny, dwustronny - to znaczy, by nie tylko Unia Europejska mówiła do obywatela, a obywatel Unii odpowiadał, ale by instytucje unijne informowały obywateli, kiedy ten głos został wzięty pod uwagę i jakie konsekwencje wywołały opinie obywateli. Dlatego potrzebna nam jest informacja zwrotna płynąca z Unii do obywateli.
Chcę, by dialog obywatelski opierał się na zasadzie przejrzystości, transparentności, abyśmy zapraszając do dialogu uczestników reprezentujących społeczeństwo kierowali się jasnymi regułami, abyśmy mieli systematyczną publikację list organizacji, które włączyły się w konsultacje. Dobrze byłoby, aby Unia miała osobę odpowiedzialną za tę właśnie stronę, czyli za dialog.
Zasady prowadzenia dialogu obywatelskiego są trudne do ustalenia i dlatego oczekuję, że Komisja Europejska, która wcześniej już przygotowała określone reguły dotyczące wzmocnionej kultury konsultacji i dialogu (to jest rok 2002), zechce przygotować tego typu zasady, które staną się zasadami wspólnymi dla wszystkich instytucji. I jeszcze chcę tylko wskazać, że państwa członkowskie powinny być także zobowiązane do promowania dialogu obywatelskiego. Chcę, aby wszystko, co w tym sprawozdaniu się pojawia i o czym nie zdążyłam powiedzieć, zostało w pierwszej możliwej sytuacji, czyli przy wyborach do Parlamentu Europejskiego, w kampanii wyborczej, przetestowane i byśmy uczynili ten pierwszy krok w kontaktach z obywatelami europejskimi, przekazując to, co Unia ma im najlepszego do zaoferowania i biorąc od nich nauki, które powinniśmy tutaj włączyć.
|





