| Wystąpienie z 20.05.2008 - Postępy zakresie równych szans i niedyskryminacji w UE |
|
Jako członek Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych z pełnym zaangażowaniem popieram sprawozdanie Elizabeth Lynne. Nie mam wątpliwości, że obowiązujące prawo międzynarodowe oraz nasze unijne rozstrzygnięcia są – z formalnego punktu widzenia – rozwiązaniami pożądanymi i dobrymi. Dlatego żałuję, że ich wdrażanie w życie ciągle napotyka na wiele barier i to także w naszej, zdawałoby się bardzo demokratycznej i wolnej od dyskryminacji Europie. Jest zadziwiające, że trzeba wzywać państwa członkowskie UE do pełnego respektowania przepisów dyrektywy 2000/78/WE oraz stałego i systematycznego monitorowania postępów w zakresie eliminowania z życia politycznego, społecznego i gospodarczego wszelkich form dyskryminacji.
Jest to szczególnie ważne dla obywateli mojego kraju, Polski, którzy korzystając z dobrodziejstw wspólnego rynku i swobody przepływu osób, żyją i pracują w wielu krajach UE. Niestety, z dużą przykrością muszę stwierdzić, że są coraz liczniejsze dowody na dyskryminację moich rodaków tylko z powodu ich narodowości. Takie niepokojące informacje coraz częściej napływają m.in. z Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Irlandii. Byłoby paradoksem, gdyby Parlament Europejski tak silnie i skutecznie angażował się w zwalczenie przejawów dyskryminacji w świecie, a nie potrafił się uporać z respektowaniem praw człowieka u siebie, tzn. w państwach członkowskich UE. Przecież wszyscy obywatele Unii Europejskiej zasługują na równe i wolne od dyskryminacji traktowanie!
|





