| Oświadczenie dot. wystawy "Życie i Dzieci w Europie" |
|
Szanowni Państwo,
Nie było moją intencją, aby przed Świętami Bożego Narodzenia zaprzątać Państwa uwagę wyjaśnieniami merytorycznymi nt. przebrzmiałej już sprawy dot. organizowanej w Parlamencie Europejskim wystawy pt. ,,Life and Children in Europe". Po wymianie oficjalnej korespondencji z osobami bezpośrednio zainteresowanymi, sprawę uznałam za zamkniętą i nie zamierzałam jej ponownie komentować.
Niestety wydarzenia ostatnich dni, a zwłaszcza indywidualne reakcji niektórych posłów do PE, a także dyskusja w komisji europejskiej polskiego Sejmu oraz kierowane do mnie pytania Koleżanek i Kolegów, zmuszają mnie do powrotu do tej sprawy, w wymiarze - podkreślam - nie merytorycznej oceny treści wystawy, ale tylko - w celu przekazania Państwu podstawowych informacji faktograficznych.
1. Po raz pierwszy wniosek o zorganizowanie ww. wystawy założył w czerwcu br. poseł Wierzejski, dołączając do niego skąpy i niekompletny materiał informacyjny. Otrzymał zgodę na organizację tej wystawy, jednak jego odejście z PE uczyniło sprawę bezprzedmiotową.
2. W wrześniu br. z wnioskiem o organizację tej samej wystawy (przewidzianej na listopad br.) zwrócił się p. poseł M. Giertych, dołączając równie skąpy materiał, bez zakwestionowanego później zdjęcia (dossier obydwu wniosków, wraz z towarzyszącymi im materiałami, można obejrzeć w administracji PE, p. Antonino Rizzico). Dnia 17 października br, wydałam zgodę na jej organizację, pomimo iż regulamin PE wymaga, aby wniosek o organizację wystawy był złożony z 6 miesięcznym wyprzedzeniem. Postępuję tak zresztą zawsze (a nie jestem pewna, czy powinnam), gdy chodzi o ,,polskie" wystawy. Ponadto, prosiłam asystenta LPR, aby wystawę zorganizowano "zgodnie z obowiązującymi w PE standardami" i otrzymałam zapewnienie, że "tak się stanie"!
3. Niestety, już w pierwszym dniu wystawy, we wtorek (15 listopad br) jedno z zaprezentowanych tam zdjęć (duża plansza) zostało uznane za wysoce kontrowersyjne (obozy koncentracyjne) i - jak wiemy - zostało silnie oprotestowane na sesji plenarnej PE. Działając zgodnie z art. 5 ust. 5 pkt 10 regulaminu dot. organizacji wystaw w PE, poleciłam usunięcie tego właśnie, wzbudzającego kontrowersję i oprotestowanego zdjęcia z ekspozycji i złożenia go w parlamentarnym depozycie.
Pragnę wyraźnie podkreślić, że usunięcie kontrowersyjnej planszy nie oznaczało zamknięcia całej wystawy wręcz przeciwnie mogła ona trwać nadal, jej byt NIE był w żaden sposób zagrożony.
Niestety, organizatorzy wystawy - w miejsce kontrowersyjnego zdjęcia - wstawili planszę z napisem:,,Wystawa ocenzurowana przez Parlament Europejski". Dopiero po tym zdarzeniu wystawa została zamknięta w oparciu o art. 5 ust. 5 pkt 10 cyt. wyżej regulaminu PE. Tę decyzję zaakceptowali wszyscy koledzy Kwestorzy oraz Przewodniczący PE, co znalazło wyraz w piśmie skierowanym do organizatora wystawy.
Jest mi przykro, że jedna z polskich wystaw - które w myśl reguł PE powinny być "wydarzeniami kulturalnymi i artystycznymi" - posłużyła przeniesieniu do na tutejszy grunt niedobrych wzorów i metod znanych nam z krajowej sceny politycznej.
Z wyrazami szacunku, Genowefa Grabowska |





