| Wystąpienie z 12.12.2007 - Współpraca między Agencją Praw Podstawowych UE a Radą Europy |
|
Pani Przewodnicząca! Mówimy dzisiaj o nietypowej procedurze, albowiem Parlament Europejski wypowiada się co do celowości zawarcia umowy, umowy o współpracy pomiędzy agencją Unii Europejskiej a Radą Europy. Z tego tytułu nie mamy żadnej możliwości ingerencji w te umowy, my tylko charakteryzujemy i oceniamy, jak ta współpraca ma wyglądać. Wydajemy po prostu naszą opinię.
Rada Europy jest najstarszą europejską organizacją zajmującą się prawami człowieka i demokratyzacją życia. Współpraca z Radą Europy, nie trzeba tu nikomu przypominać, a Unią Europejską wcześniej wspólnotami europejskimi trwa w zasadzie od początku. Przecież nabycie członkowstwa przez państwo, które chce wejść do Unii Europejskiej warunkowane jest respektowaniem wartości, które są zapisane w statucie Rady Europy: poszanowanie prawa, demokratyzacja życia i przede wszystkim przestrzeganie praw człowieka.
Dlatego dobrze się stało, że te dwie instytucje, wspólnoty europejskie teraz Unia Europejska i Rada Europy, współpracują ze sobą nie tylko poprzez fakt, że sąsiadują ze sobą w Strasburgu, ale także mają wspólne pole działania. Ta umowa, o której dzisiaj mówimy, nie jest umową wysoce oryginalną, ani nową, tak jak nie jest czymś absolutnie nowym Agencja Praw Podstawowych.
Mamy świadomość, że Agencja Praw Podstawowych zastąpiła wiedeńskie Europejskie Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii i że to centrum miało taką umowę o współpracy z Radą Europy. Tę umowę z roku 1999 respektowały obydwie strony i do chwili obecnej, czyli do momentu kiedy centrum zostało zastąpione przez Agencję Praw Podstawowych, ta umowa obowiązywała.
Teraz natomiast, ponieważ w grę wchodzi nowa unijna instytucja, nowa agencja, trzeba zaopatrzyć się w nową umowę, umowę o współpracy z Radą Europy, po to, by te dwie z pozoru tylko podobne instytucje nie konkurowały ze sobą, ale by ze sobą współpracowały.
Muszę powiedzieć, że umowa została wynegocjowana szybko, ale dobrze. Nie ma większych zastrzeżeń, bo ich mieć nie możemy, co do jej treści. Ustanawia ona bowiem ramy współpracy, przewiduje regularne kontakty i, na co zwróciłabym szczególną uwagę, ma także więzi personalne, albowiem umowa zawiera przepisy w sprawie powołania przez Radę Europy niezależnej osoby zasiadającej wraz ze swym zastępcą w zarządzie i w radzie wykonawczej agencji. Całość skłania mnie do pełnego poparcia tego wniosku o akceptację umowy, która będzie dobrze służyła obydwu instytucjom.
|





