| Wystąpienie z 3.02.2009 - Kary dla pracodawców zatrudniających obywateli państw trzecich nielegalnie |
|
Pani Przewodnicząca! Chcę pogratulować sprawozdawcy. Wiem, że znalezienie kompromisowego rozwiązania, które uwzględniałoby zarówno interesy krajowego rynku pracy, a jednocześnie chroniło imigrantów przed wyzyskiem, nie było łatwe. Claudio Fava zasługuje na uznanie.
Ja byłam we Włoszech, w Foggi, zaraz po odkryciu tzw. „obozów pracy”, gdzie obok siebie pracowali i funkcjonowali w tragicznych warunkach zarówno obywatele Unii Europejskiej, jak i nielegalni imigranci. Pamiętam, w jakich warunkach żyli i pracowali, a często umierali z powodu głodu i złego, nieludzkiego traktowania. Witam tę dyrektywę z dużym zadowoleniem, ponieważ cywilizuje ona wreszcie stosunki pracy. Jest zwycięstwem nad żądzą pracodawców, nad ich pogonią za zyskiem, za tanią, a często wręcz darmową siłą roboczą, za wykorzystaniem nielegalnych imigrantów.
Aby ta dyrektywa weszła w życie, musi być wdrożona we wszystkich państwach członkowskich. Paradoksem jest, że w naszych państwach prawo wewnętrzne przewiduje nielegalne zatrudnianie jako czyn naganny, jako przestępstwo. Mimo tego prawo nie działa. Zatem musimy dołożyć starań, aby ta dyrektywa weszła w życie. Wdrożyć wszystkie mechanizmy prawne, aby tego typu negatywnych zjawisk więcej nie było.
Chciałam przekazać brytyjskim kolegom narzekającym, że ta dyrektywa jest interwencyjna, że ingeruje w sprawy wewnętrzne państw. Otóż, ona nie ingeruje, ona te sprawy porządkuje.
Chciałam właśnie powiedzieć kolegom brytyjskim, którzy narzekają, aby się zwrócili do swoich pracodawców, aby szanowali także prawa imigrantów, aby nie zatrudniali nielegalnie przebywających na terenie Wielkiej Brytanii. Wtedy wszyscy będziemy zgodni, iż jest to dobra dyrektywa.
|





